14 Apr
14Apr

Ale przewrotnie, trochę nie do końca o tym.

Mała miejscowość w centralnej Polsce – SPAŁA, miejsce znane wielu sportowcom. Przeważnie można usłyszeć o niej w mediach, kiedy jakaś gwiazda naszej lekkoatletyki lub kadra przygotowuje się do dużej imprezy sportowej. Tym razem media milczały, ale w pierwszy weekend kwietnia w obiekcie COS OPO Spała gościli zawodnicy Warsaw Run Club.

Stając na tartanie stadionu w Spale czułem się jak u siebie. Nie ma tu z przypadku. Wiem do czego służy ta magiczna nawierzchnia i jakie reguły na niej panują. Wiem czemu wychodzę na każdy trening i po co jadę do Spały lub w każde inne miejsce, gdzie trenuję lub startuję.

Hala lekkoatletyczna z pochyłymi łukami trochę onieśmielała. Na takim obiekcie byłem pierwszy raz i nigdy jeszcze nie biegałem w takich warunkach. Niby tak samo a jednak... Jeśli nie biegniesz szybko, to na łuku szybko spadniesz ze swojego toru.

Poranne pływanie na basenie z triatlonistami, posiłki w gronie zapaśników, oszczepników i nie wiem kogo jeszcze. Tak, na 100% pasuję do tego otoczenia, bo też jestem sportowcem. Też mam trenerów, klub w którego barwach biegam, plany treningowe i cele do zrealizowania.

Magiczny weekend i kilka wspaniałych treningów, które pokazały mi namiastkę tego co przechodzi każdy sportowiec, który serio myśli o tym co robi. Miejsce, plan dnia, treningi, wszystko jak na kadrze PZLA 😉. Może zabrakło fizjo ale była solidna dawka rolowania i sportowa odprawa. Znowu dowiedziałem się czegoś o sobie i o swojej pasji.

Spała to już wspomnienia, które mam dzięki Warsaw Run Club i do których mogę wrócić przeglądając perfekcyjne fotografie – Running Cretives.

Dzięki – było super.

Ale co to ma wspólnego z Oshee 10 km, który dziś pobiegłem. Wynik,  samopoczucie i wiedza, że jestem na właściwej ścieżce. Jest jeszcze wiele roboty do zrobienia.

Dziękuję Coachom Katarzynie, Marcie i Mateuszowi i klubowej braci biegaczy z którymi trenuję lub którzy kibicują na trasie dodając skrzydeł.

PS. Gratulacje dla Mariusza Giżyńskiego, który właśnie obronił tytuł Wicemistrza Polski w Maratonie. Wielki Sensei – Twoje starty niosą moc.  

IAM RUNNING


10 km - 38:21 SB


Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.
I BUILT MY SITE FOR FREE USING